U chorych na schizofrenię często występuje tzw. „blady afekt”, czyli zmniejszona reaktywność na bodźce emocjonalne, co pozwala wiązać rozwój choroby z mechanizmami poznawczymi w okresie przedchorobowym. Zwłaszcza sposoby reagowania na negatywne wydarzenia wydają się mieć znaczenie w rozwoju choroby.
Należy mieć także na uwadze różnice, jakie pojawiają się w dysfunkcjach poznawczych widocznych zarówno w objawach prodromalnych, ostrym epizodzie, jak i remisji choroby. Interesującym zagadnieniem badawczym jest obniżenie wglądu, które (w umiarkowanym lub znacznym nasileniu) dotyczy znaczącej liczby chorych na schizofrenię.
Raport z programu edukacyjnego dla pacjentów chorych na schizofrenię, leczonych olanzapiną — „Schizofrenia — co poza leczeniem farmakologicznym?” Adres do korespondencji: dr n. med. Iwona Patejuk-Mazurek. Klinika Psychiatrii OF WUM. Mazowieckie Specjalistyczne Centrum Zdrowia. ul. Partyzantów 2/4, 05-802 Pruszków. e-mail: iw150
25 proc. ankietowanych akceptuje sytuację, w której ich bliskim sąsiadem byłaby osoba cierpiąca na schizofrenię. Przyjaciela z taką diagnozą zaakceptowałoby 30 proc. badanych. Osoby, które na co dzień zmagają się z chorobą psychiczną, są stygmatyzowane i wykluczane społecznie. Czym jest psychofobia i jak z nią walczyć?
Znajomość struktury mózgu chorych na schizofrenię znacznie wzrosła dzięki możliwości obserwacji tego narządu u żywego człowieka. Oprócz rezonansu strukturalnego pokazującego tylko anatomię mózgowia możemy korzystać z badań obrazujących zmiany w aktualnie aktywowanych obszarach mózgu.
Witam, jestem tu nowa, założyłam konto, ponieważ bardzo potrzebuję porady/pomocy. Bliska dla mnie osoba od 4 lat choruje na schizofrenię paranoidalną. Wiadomo, ciągłe okresy wzlotów i upadków, kilka hospitalizacji. Obecnie od grudnia znajduje się w szpitalu psychiatrycznym po próbie samobójczej.
. Każdy słyszy w głowie swój wewnętrzny głos. Jednak osoby z omamami słuchowymi w schizofrenii uznają go za głos kogoś obcego. O psychologicznych uwarunkowaniach halucynacji opowiada dr Łukasz Gawęda. - Na schizofrenię cierpi 1 proc. społeczeństwa. Ponad trzy czwarte z tych osób doświadcza w pewnym okresie choroby halucynacji słuchowych czy wzrokowych - mówi w rozmowie z PAP psycholog dr Łukasz Gawęda z II Kliniki Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu SWPS. W swoich badaniach naukowiec skupia się zwłaszcza na halucynacjach słuchowych. - Są chorzy, które słyszą piski, trzaski, szumy. Najczęściej jednak tym, co się słyszy w omamach, są głosy - opowiada w rozmowie z PAP naukowiec. Zaznacza, że ma to związek z funkcjonowaniem mózgu. Każdy człowiek w głowie odbiera swój wewnętrzny głos. Dzięki niemu możemy np. mówić sobie, co powinniśmy zaraz zrobić, komentujemy to, co się dzieje i przypominamy, co się zdarzyło. - To jest nasz dialog z samym sobą - zaznacza dr Gawęda. Przyznaje jednak, że osoby ze schizofrenią uważają, że ich wewnętrzny głos nie pochodzi z nich samych. - Kiedy nasz umysł funkcjonuje sprawnie, nie zastanawiamy się nad tym, czy myśli w głowie są nasze czy nie nasze. Oczywiste jest dla nas, że to my jesteśmy ich autorami. Ale niektóre stany uczą nas, że to nie jest takie oczywiste. Mózg wykonuje cały czas złożoną operację - musi różnicować w jakiś sposób, czy to, co odbiera, to wyobrażenie czy rzeczywistość. A pacjenci w schizofrenii mylą produkowane przez siebie czynności i słowa z tymi, które pochodzą z zewnątrz. Inaczej mówiąc, znacznie częściej mają trudności w rozpoznaniu wyobrażeń, jako wyobrażeń. Mają wrażenie, że to, co wyobrażane dzieje się rzeczywiście - zaznacza psycholog. Przyznaje, że czasem każdy mówi sobie w głowie rzeczy, które nie są przyjemne, np. "Wziąłbym go i rozszarpał!". Osoby ze schizofrenią czasem tak bardzo nie chcą przyznać, że to ich własny głos, że uznają ten głos za dochodzący z zewnątrz. Niestety jednocześnie osoby chore nie mają nad tym kontroli. Badacz podkreśla, że chorzy pochodzenie głosów mogą różnie wyjaśniać. Niektórzy sądzą, że mówi do nich mafia z Moskwy. Innym wydaje się, że mówi do nich sąsiad przez ścianę. Niektórzy uważają, że ktoś przesyła im myśli przez nadajnik radiowy. A czasem ludzie są pewni, że słyszą głos Boga lub szatana. Mechanizm słyszenia halucynacji jest podobny, ale różne są przekonania co do pochodzenia tych głosów. Najprawdopodobniej znaczenie ma tutaj historia życia pacjentów, ich doświadczenia, związki z innymi i przekonania na temat ludzi i siebie w ogóle - zaznacza badacz. Dr Gawęda opisuje, że czasem głosy są tak silne, że chorzy nie mogą się im przeciwstawić. - Taki stan psychotyczny często wymaga hospitalizacji i leczenia farmakologicznego. Jednak coraz więcej podkreśla się również znaczenie psychoterapii w leczeniu halucynacji i schizofrenii w ogóle - zaznacza psycholog. Przyznaje jednak, że niektóre osoby ze schizofrenią słyszą głosy, ale umieją sobie z nimi radzić i zachowują się zwyczajnie. Psycholog dodaje, że jest też grupa osób zdrowych, która nie spełnia kryteriów zaburzeń psychicznych, słysząca w głowie głosy. Z badań przeprowadzanych w Holandii wynikło, że dotyczy to aż 5 proc. społeczeństwa. Osoby te nie mają trudności z funkcjonowaniem i nie odczuwają z powodu głosów dyskomfortu, dlatego nie spełniają kryteriów zaburzeń. - Zdarza się np. że ktoś po stracie bliskiego słyszy, jak ta osoba mówi. Nazywam to fantomem psychologicznym. To zjawisko trochę podobne do bólów fantomowych, które pojawiają się po amputacji kończyny, kiedy ucięta kończyna zdaje się boleć. A to przez to, że w mózgu jest jeszcze jej reprezentacja. Często słyszany głos pełni ważną, psychologiczną rolę w radzeniu sobie z trudną rzeczywistością straty czy innych, najczęściej trudnych, sytuacji życiowych - porównuje psycholog. Neuropsycholodzy omamy słuchowe wyjaśniać mogą pobudzeniem kory słuchowej. - Wiemy, że jak kora słuchowa jest pobudzona, zaczyna produkować doświadczenia słuchowe. Czasem - na razie nie wiemy dlaczego - ta część mózgu pobudza się spontanicznie. Oznacza to, że bez odpowiednich dźwięków, słów z otoczenia możemy słyszeć głosy - mówi psycholog i zapewnia, że zdrowa osoba zaczęłaby słyszeć głosy lub dźwięki, gdyby wszczepiło się jej odpowiednią elektrodę do kory słuchowej. Pobudzenie pierwszorzędowej kory słuchowej sprawiłoby, że osoba ta słyszałaby trzaski i szumy, a przy pobudzeniu drugorzędowej kory słuchowej - bardziej złożone wrażenia słuchowe, np. głosy. Złudzenia słuchowe wynikać mogą z naszych oczekiwań i z procesów uwagowych, za które odpowiada kora czołowa, silnie powiązana z korą słuchową. - Kiedy czekamy na telefon od kogoś, czasem jesteśmy przekonani, że rzeczywiście go słyszymy. Upraszczając, to kora czołowa wysyła sygnał do kory słuchowej, żeby przygotować się na bodziec, a kora słuchowa zwiększa pobudliwość. Stąd dziwne doświadczenia. U pacjentów ze schizofrenią jest podobnie. Oni często czekają na głosy. Mają przekonanie, że ktoś o nich rozmawia, nasłuchują i zaczynają słyszeć głosy. Dlatego znaczenie ma psychoterapia, która pozwala zmienić nastawienie do głosów i niejako przeformułować z nim relację na mniej zagrażającą - opowiada psycholog. W Polsce schizofrenię leczy się przede wszystkim farmakologicznie, zakładając, że przyczyną choroby są zmiany biologiczne w funkcjonowaniu mózgu. - Tymczasem coraz więcej badań pokazuje, że w rozwoju schizofrenii istotne są mechanizmy psychologiczne - przyznaje badacz i zaznacza, że już wykazano, że na rozwój schizofrenii bardziej narażone są osoby z doświadczeniem traumy wczesnodziecięcej, która ma wpływ na funkcjonowanie poznawcze i funkcjonowanie mózgu. - Musimy rozumieć schizofrenię nie jako jedynie zaburzenie biologiczne, ale jako zjawisko złożone - bio-psycho-społeczne. Kształtujące się relacje z ludźmi, nasze doświadczenia (traumy) mają znaczenie dla kształtowania naszego obrazu świata. Relacje z ludźmi i doświadczenia życiowe wpływają również na rozwój mózgu. Jeśli na którymkolwiek etapie dochodzi do poważnych trudności, może dochodzić do załamania psychicznego - dodaje. Psycholog wyjaśnia, że rodzaj przeżytej traumy ma nawet związek z objawami towarzyszącymi schizofrenii. - W spektakularnych badaniach sprzed dwóch lat z Wielkiej Brytanii pokazano, że wykorzystanie seksualne jest szczególnie związane z pojawianiem się w schizofrenii omamów. A trauma taka jak mobbing szkolny, prześladowanie przez rówieśników - ma większy związek z urojeniami - streszcza dr Gawęda. Badacz wychodzi z założenia, że w łagodzeniu objawów schizofrenii pomóc może psychoterapia. - Podczas niej staramy się np. przekonać pacjentów z omamami, że to, co słyszą w głowie, to ich własne głosy i że można nad nimi zapanować, bo to tylko wewnętrzna mowa, którą przecież wszyscy się posługujemy. Chcemy uczyć pacjentów, jak różnicować wyobrażenia od rzeczywistości - opowiada naukowiec. Terapeuta wspólnie z chorym zastanawia się, skąd mogą pochodzić głosy, skoro nie ma nikogo wokół. Pacjent stopniowo podczas terapii nabywa więc kontroli nad tym głosem. Dr Gawęda jest autorem polskiej wersji treningu metapoznawczego dla osób ze schizofrenią, który jest już stosowany w różnych ośrodkach na terenie trzech województw. - Sprawdzamy, w jaki sposób ludzie myślą, jakie mogą być zniekształcenia myślenia i jak te zniekształcenia mogą być podłożem objawów - opowiada psycholog. Wyjaśnia, że podczas terapii pacjentów uczy się nie tylko tego, jak radzić sobie z omamami, ale i z urojeniami czy myślami prześladowczymi. - Pacjenci ze schizofrenią często stosują przeskok do konkluzji. Kiedy więc np. wchodzą do tramwaju, od razu są przekonani, że wszyscy są przeciw nim. Uczmy pacjentów, że wyciąganie pochopnych wniosków ma konsekwencje w postaci ogromnego lęku, obaw, niewychodzenia z domu. Pokazaliśmy, że dzięki naszej terapii możliwe jest zmniejszanie nasilenia objawów i poprawienie świadomości pacjentów na temat choroby - opowiada rozmówca PAP. Dr Gawęda prowadzi też badania nad tym, czy osoby chorujące na schizofrenię mogą mylić wyobrażenia z rzeczywistością. Aby to zbadać, psycholog we współpracy z kliniką w Hamburgu przeprowadzał eksperyment psychologiczny: badanych proszono o wyobrażenie sobie, że wykonują prostą czynność - np. unoszą ręce do góry. Po 10 minutach pytano, czy osoby uniosły ręce do góry czy tylko to sobie wyobraziły. - Okazuje się, że osoby ze schizofrenią mają trudność różnicowania tego, co wyobrażone od tego, co rzeczywiste - zaznacza naukowiec. Na razie nie wiadomo jeszcze, czy mylenie wyobrażeń z rzeczywistością ma związek przyczynowo-skutkowy z rozwojem schizofrenii. Psycholog chciałby to sprawdzić w swoich dalszych pracach. Obecnie prowadzi badania, które pozwolą zrozumieć udział mózgu w trudnościach różnicowania wyobrażeń od rzeczywistości w schizofrenii za pomocą rezonansu magnetycznego. Interesuje się również znaczeniem wczesnodziecięcej traumy w omawianych trudnościach.
Co to jest schizofrenia? Schizofrenia (inaczej „psychoza schizofreniczna” lub choroba Bleurera; termin „schizofrenia” pochodzi od słów schizis i phren, tłumaczonych odpowiednio jako: „rozszczepić” i „umysł”) to przewlekła choroba, którą można i trzeba leczyć. Należy do tzw. zaburzeń psychotycznych (psychoz), czyli stanów charakteryzujących się zmienionym chorobowo, nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości. Chory cierpiący na psychozę ma poważnie upośledzoną umiejętność krytycznej, realistycznej oceny własnej osoby, otoczenia i relacji z innymi, a nawet nie jest do niej zdolny. Występuje kilka postaci schizofrenii. W zależności od przeważających objawów wyróżnia się schizofrenię paranoidalną, hebefreniczną, katatoniczną, prostą, rezydualną i niezróżnicowaną. W Polsce najczęściej rozpoznawana jest postać paranoidalna. Fot. Ryzyko zachorowania na schizofrenię w ciągu całego życia wynosi około 1%. Równie często chorują kobiety, jak i mężczyźni. Jest to choroba ludzi młodych – ponad połowa zachorowań rozpoczyna się przed 30. rokiem życia. Mężczyźni zaczynają chorować średnio w nieco młodszym wieku (15.–24. roku życia) niż kobiety (25.–34. rokiem życia). Początek schizofrenii może być nagły (choroba rozwija się w ciągu kilku dni), szybki (kilka tygodni) lub też stopniowy – z objawami narastającymi powoli przez kilka miesięcy (a nawet lat). Początek nagły/ostry lub szybki z reguły nie budzi żadnych wątpliwości otoczenia (a często również i samego pacjenta), że dzieje się coś niepokojącego. Rodzina zazwyczaj chce szukać pomocy lekarskiej jak najszybciej, sam chory natomiast nie zawsze jest przekonany o swojej chorobie – niekiedy fałszywie ocenia rzeczywistość i nie szuka pomocy lekarskiej, a nawet jej unika. Schizofrenia może się zaczynać stopniowo – trwa to kilka miesięcy, a nawet lat. Najbliżsi chorego zazwyczaj zauważają niepokojące zmiany, ale tłumaczą je wieloma traumatycznymi wydarzeniami czy trudnościami w życiu osobistym. Chory stopniowo „wycofuje się”, staje się podejrzliwy, nieufny, zamknięty w sobie, unika relacji z ludźmi, przestaje wychodzić z domu. Takie wycofanie społeczne, a czasami nawet rodzinne, może wynikać z narastającego poziomu lęku, a także ze stopniowej utraty zainteresowania światem zewnętrznym i/lub koncentracją na własnych przeżyciach wynikających z rozpoczynającej się choroby. Najbliżsi mogą zaobserwować różne „dziwne” zachowania takiej osoby, na przykład nieadekwatne do sytuacji wypowiedzi. Częstym zjawiskiem jest również pogłębiająca się obojętność chorego („Teraz mamy taką trudną sytuację, a on/ona się tym w ogóle nie przejmuje”, „On/ona się przejmuje różnymi dziwnymi sprawami, tylko nie tym, co potrzeba”, „Zupełnie nie obchodzi go/jej, co ja czuję, co się ze mną dzieje”, „On/ona mówi czasami takie dziwne rzeczy, tak dziwnie się zachowuje”, „Unika swoich znajomych, a kiedyś był/była taki/a towarzyski/a”). Najbliższym chorego na schizofrenię, którzy przebywają z nim na co dzień, czasami trudno dostrzec początkowe objawy rozwijającej się choroby. Niekiedy na jej rozwój wskazuje wyraźne „załamanie linii życiowej” danej osoby (np. znaczne upośledzenie funkcjonowania społecznego, niemożność kontynuacji dotychczasowych planów edukacyjnych, zawodowych, życiowych, zubożenie i upośledzenie życia emocjonalnego), wyraźnie różne w porównaniu z rówieśnikami zachowanie, przeżywanie oraz odgrywanie ról społecznych. Schizofrenia to choroba przewlekła, jej leczenie trwa kilka, kilkanaście lat, a najczęściej do końca życia. Przebieg schizofrenii może być liniowy (ciągły, stopniowo i powoli postępujący) albo tzw. falujący (epizodyczny), z okresami nasilenia objawów chorobowych/epizodów choroby i powrotów do pełnego lub częściowego zdrowia (remisja pełna, niepełna). W okresach remisji objawy chorobowe nie występują (remisja pełna) lub ich nasilenie jest nieznaczne (remisja niepełna). Niezależnie od przebiegu choroby osoba nią dotknięta wymaga stałego leczenia, a także postępowania profilaktycznego w okresach remisji. Jakie są objawy choroby? Objawy schizofrenii: objawy pozytywne objawy negatywne zaburzenia poznawcze zaburzenia afektu objawy dezorganizacji psychicznej Objawy pozytywne lub negatywne nie oznaczają „pozytywnego” lub „negatywnego” wpływu na obraz i przebieg schizofrenii, ale wskazują na pewien „nadmiar” (objawy pozytywne, produktywne, wytwórcze) lub „brak/niedobór” (negatywne, nieproduktywne, niedostatek, ubytek) w postrzeganiu czy przeżywaniu rzeczywistości oraz w zakresie przekonań. Objawy pozytywne (wytwórcze) Do objawów pozytywnych (wytwórczych) schizofrenii należą przede wszystkim urojenia i omamy oraz tzw. pseudohalucynacje. Urojenia to zaburzenia myślenia zniekształcające albo kreujące rzeczywistość. Chory widzi rzeczy lub wydarzenia, które w rzeczywistości nie istnieją, albo nieadekwatnie odbiera i przeżywa rzeczywistość. Jego przekonania są bardzo mocne, nikt nie jest w stanie mu wyjaśnić (rodzina, lekarz), że się myli. Pacjent wierzy, że są one prawdziwe, a osoby, które starają się mu „wmówić, że jest inaczej”, włącza w swój świat urojeń i traktuje jak wrogów. W przebiegu schizofrenii mogą wystąpić urojenia ksobne, prześladowcze, urojenia odsłonięcia oraz oddziaływania. Urojenia ksobne polegają na przekonaniu chorego, że jest obserwowany i obmawiany („W radiu ciągle o mnie mówią”, „Oni wszyscy się na mnie patrzą i wszyscy się ze nie śmieją”). Chory z urojeniami prześladowczymi ma poczucie, że jest śledzony, podsłuchiwany i wyszydzany, a otaczające go osoby chcą go skrzywdzić, a nawet zabić. Pacjent z urojeniami odsłonięcia jest przekonany, że stał się ofiarą nacisków różnych osób/postaci lub rzeczy, które zabierają jego myśli i ujawniają je tak, że stają się znane i słyszalne dla innych osób/postaci lub konkretnie wybranej jednej osoby/postaci. Urojenia oddziaływania (wpływu) polegają na przekonaniu pacjenta, że jego myśli, uczucia, ciało i zachowanie ulegają wpływowi innych osób/postaci lub rzeczy. Halucynacje (omamy) to zaburzenie spostrzegania obejmujące zmysły wzroku, słuchu, smaku, węchu, dotyku, polegające na realistycznym odczuwaniu doznania zmysłowego, mimo że w otoczeniu nie ma bodźca/obiektu, który to doznanie mógł wywołać. Chory z halucynacjami słuchu słyszy różne głosy, dźwięki proste (np. stukanie, pukanie, szmery) lub złożone (np. różne słowa, zdania), które w rzeczywistości nie istnieją. Mogą to być głosy jednej lub kilku osób, męskie lub żeńskie, trudne do odróżnienia lub układające się w wyraźnie słyszane przez pacjenta słowa, zdania, monologi czy dialogi. Głosy komentują zachowanie chorego lub nakazują wykonywanie różnych czynności – zadań. Bardzo uważnej obserwacji wymaga pacjent, który słyszy głosy nakazujące mu popełnienie samobójstwa. W przypadku halucynacji wzrokowych chory widzi różne kształty, rzeczy, osoby/postacie, które nie istnieją w rzeczywistości. Tym halucynacjom mogą towarzyszyć halucynacje słuchowe. Halucynacje zarówno słuchowe, jak i wzrokowe chory może dodatkowo interpretować urojeniowo, co umacnia jego „fałszywe”, urojeniowe sądy i przekonania. Na przykład pacjent widzi nieistniejące osoby, słyszy, jak komentują jego postępowanie, wydają mu różne polecenia, jest przekonany, że „oni” go obserwują, podsłuchują, prześladują, chcą skrzywdzić, zniszczyć. Najczęściej towarzyszy temu lęk psychotyczny, który wynika z – przeżywanych przez pacjenta z poczuciem zagrożenia zdrowia i życia – bardzo nasilonych halucynacji i/lub urojeniowych interpretacji. Pseudohalucynacje występują wtedy, kiedy pacjent nie słyszy głosów z zewnątrz, ale wewnątrz swojej głowy lub też „słyszy”, że głosy te wydobywają się z jego ciała i może z nimi dyskutować czy rozmawiać. Pseudohalucynacje i omamy słuchowe należą do najczęstszych – obok urojeń – objawów schizofrenii. Objawy negatywne Objawy negatywne mogą się przejawiać wspomnianym już, stopniowym wycofywaniem się z dotychczasowych aktywności (np. zawodowych, szkolnych, hobby) i relacji międzyludzkich aż do całkowitej utraty zainteresowań i wycofania społecznego, a nawet unikania innych osób („On/ona w ogóle nie chce wychodzić z domu”, „Jak ktoś do nas przychodzi, to się zamyka w swoim pokoju i nie chce tam nikogo wpuścić, często nawet własnej rodziny”). Może temu towarzyszyć tzw. zobojętnienie uczuciowe („Wszystko mi jedno”, „Rób co chcesz”), czy też tzw. afekt blady („spłycone przeżywanie”, zmniejszenie wyrażania emocji lub nawet brak ich wyrażania) oraz upośledzenie zdolności do komunikacji z otoczeniem za pośrednictwem mimiki, gestów i postawy ciała. Inne objawy negatywne to: abulia (tj. „bezczynność” jako efekt braku zdolności czy ograniczonej zdolności do planowania i podejmowania działań o określonym, złożonym celu), anhedonia (zmniejszona zdolność lub brak zdolności do odczuwania przyjemności), aspontaniczność (spadek, utrata spontaniczności zachowań i uczuć), bierność, apatia, zubożenie wypowiedzi (wypowiadanie się pojedynczymi słowami o ubogiej treści, małe zróżnicowanie wypowiedzi), awolicja (brak własnej woli czy jej ograniczenie), spowolnienie ruchowe, mniejsza dbałość o siebie. Postępujące objawy negatywne mogą prowadzić do tzw. załamania linii życiowej, czyli zmiany dotychczasowych planów, zamierzeń, celów życiowych chorego. Dlatego bardzo istotne jest jak najwcześniejsze rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia tej grupy objawów schizofrenii. Zaburzenia poznawcze W przypadku schizofrenii najczęściej występują zaburzenia koncentracji i uwagi, różnego rodzaju zaburzenia pamięci i inteligencji. Chory z trudem skupia się na wykonywanych czynnościach, nie potrafi zaplanować i zorganizować na przykład dnia czy najbliższego tygodnia. Nie pamięta tego, co niedawno zrobił, przeczytał, usłyszał czy powiedział. Zaburzenia afektu Zaburzenia afektu (nastroju) wiążą się z przeżyciami psychotycznymi (np. urojeniami, halucynacjami) oraz objawami negatywnymi i trudnościami, które z nich wynikają (np. chorobowe wycofanie społeczne i utrata pozycji społecznej/zawodowej czy możliwości dalszego kształcenia). Objawom może towarzyszyć smutek, żal, zmniejszenie radości życia. Emocje te są zgodne, adekwatne do realnych sytuacji lub chorobowych przeżyć psychotycznych albo nieadekwatne, niezgodne z przeżywanymi przez chorego treściami i wydarzeniami (np. nadmierna wesołkowatość, śmiech w sytuacjach trudnych, niekorzystnych dla pacjenta, np. straty). Kolejny przykład zaburzeń nastroju u chorych na schizofrenię to tzw. depresja popsychotyczna (czy poschizofreniczna) – tj. epizod depresji, który rozwija się w trakcie złagodzenia objawów lub po ustąpieniu ostrych objawów psychozy. U cierpiących na tę chorobę dominują: smutek lub obojętność, zmniejszenie radości życia i aktywności życiowej, utrata zainteresowań. Konieczna jest wówczas szczególnie czujna obserwacja pacjenta pod kątem ewentualnych myśli i/lub tendencji samobójczych. Objawy dezorganizacji psychicznej Objawy dezorganizacji psychicznej obejmują proces myślenia (chory ma trudności w zrozumieniu tego, co się wokół niego dzieje, postępowania ludzi, ich wypowiedzi) czy też zachowania chorego (zachowanie dziwaczne, nieadekwatne do sytuacji, chaotyczne). Jak wspomniano, schizofrenia może przybierać postać: paranoidalną, hebefreniczną, katatoniczną, prostą, rezydualną i niezróżnicowaną. W schizofrenii paranoidalnej dominują objawy pozytywne (objawy wytwórcze) – urojenia i omamy. W schizofrenii hebefrenicznej (zdezorganizowanej) górują niedostosowanie i objawy dezorganizacji w zakresie myślenia, afektu oraz zachowania (zachowanie nieprzewidywalne, chaotyczne, infantylne, mowa rozkojarzona). W schizofrenii katatonicznej przeważają stany tzw. osłupienia lub pobudzenia katatonicznego. Chory zazwyczaj nie nawiązuje kontaktu z otoczeniem, milczy, pozostaje w stanie „osłupienia katatonicznego” (skrajny bezruch, „zastyganie” w różnych pozycjach). Osłupienie katatoniczne może nagle przechodzić w stan bardzo silnego pobudzenia psychoruchowego – pacjent wykonuje ruchy chaotyczne, bez celu – po czym ponownie „zastyga” w osłupieniu. W schizofrenii prostej nie występują objawy pozytywne (wytwórcze); ta postać choroby zaczyna się powoli, a stopniowo narastające objawy negatywne są przyczyną załamania linii życiowej. W schizofrenii rezydualnej dominują tzw. przewlekłe objawy resztkowe (rezydualne) o w miarę stabilnym i niewielkim nasileniu, które utrzymują się przez dłuższy czas z wyraźną przewagą objawów negatywnych; w przeszłości u osób na nią cierpiących wystąpił co najmniej jeden epizod choroby z objawami wytwórczymi. Schizofrenię niezróżnicowaną cechuje brak przewagi jednych objawów nad innymi i ich zmienność. Taki obraz choroby nie pozwala rozpoznać u pacjenta żadnej z omawianych wcześniej postaci schizofrenii. Ryzyko samobójstwa Ocenia się, że ryzyko samobójstwa wśród chorych na schizofrenię wynosi średnio około 10%; jest większe u mężczyzn i u osób w młodym wieku. Zwiększa się także w przypadku częstych nawrotów choroby z przewagą objawów pozytywnych i przy utracie wiary w rezultaty leczenia. Większe ryzyko samobójstwa wiąże się również z występowaniem omówionej powyżej depresji poschizofrenicznej (zobacz: Samobójstwo). Dlaczego ja? Przyczyny schizofrenii są złożone i nie w pełni znane. Chorzy i ich bliscy często o nie pytają. W tak zwanym modelu biopsychospołecznym rozwoju schizofrenii uwzględniono czynniki biologiczne (w tym genetyczne), psychologiczne, społeczne i środowiskowe, które zgodnie z obecną wiedzą medyczną mogą wpływać na wystąpienie tej choroby i jej obraz kliniczny. Ryzyko zachorowania jest większe w rodzinach, w których u krewnych pierwszego stopnia (np. rodzice, rodzeństwo, dzieci) rozpoznano schizofrenię. Jednak w zależności od tego, który z członków najbliżej rodziny jest chory, ryzyko jest bardzo zróżnicowane. Na przykład w przypadku występowania schizofrenii u obojga rodziców ryzyko zachorowania dziecka sięga 46%, podobnie duże ryzyko dotyczy bliźniaków jednojajowych (48%). Natomiast w przypadku schizofrenii występującej tylko u jednego z rodziców lub u rodzeństwa niebliźniaczego ryzyko to wynosi odpowiednio: 6% i 9%. Jeżeli jeden z bliźniaków dwujajowych choruje na schizofrenię, to ryzyko jej rozwoju u drugiego sięga 17%. Ta „podatność” ( genetyczna) na chorobę nie musi jednak oznaczać, że ona wystąpi, a rozwój choroby zależy od współdziałania wielu różnych czynników. Jeśli ktoś z rodziny zachoruje na schizofrenię, nie wolno szukać „winnego za jej powstanie i rozwój”. Tu nie ma „winnych”. Schizofrenia nigdy nie jest efektem pojedynczego (a nawet kilku) błędu (np. w wychowywaniu dziecka), zdarzenia (choćby traumatycznego) czy choroby somatycznej itp. Jej geneza jest złożona; rozwija się w wyniku splotu wielu czynników genetycznych, biologicznych i psychologicznych, które wystąpiły w życiu danej osoby. Poza tym schizofrenia to tak duże cierpienie psychiczne zarówno dla pacjenta, jak i jego rodziny, że nie należy go powiększać, snując niepotrzebne i niezgodne z obecną wiedzą medyczną rozważania: „Co ja takiego zrobiłem/zrobiłam, że zachorowałem/zachorowałam, że on/ona zachorował/zachorowała”. W przypadku tej choroby szczególne znaczenie ma wzajemna pomoc i wsparcie poszczególnych członków rodziny. Kiedy zgłosić się do psychiatry? Na konsultację do psychiatry należy się zgłosić, gdy wystąpią jakiekolwiek objawy spośród opisanych powyżej lub inne niepokojące symptomy czy zachowania. Podczas konsultacji psychiatrycznej nie zawsze następuje rozpoznanie choroby czy zaburzenia psychicznego. Zazwyczaj ostre i gwałtownie się rozwijające objawy schizofrenii nie budzą wątpliwości, że od razu trzeba się zgłosić do lekarza, najlepiej do psychiatry. Objawy te, mimo że wyraźnie niepokojące dla najbliższych, nie zawsze skłaniają chorego do szukania pomocy. Niekiedy jest wręcz odwrotnie: zainteresowanie osób z otoczenia może budzić u chorego podejrzliwość, wrogość czy nawet czynny i agresywny opór. Jeśli objawy schizofrenii pojawiają się nagle, gwałtownie i są nasilone (zazwyczaj są to objawy wytwórcze), często chory wymaga hospitalizacji w szpitalu psychiatrycznym. Na tę ostatnią pacjent powinien wyrazić zgodę. Zgodnie z obowiązującą w Polsce Ustawą o Ochronie Zdrowia Psychicznego chory, którego dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu zaburzeń psychicznych zagraża bezpośrednio swojemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych osób, może być przyjęty do szpitala psychiatrycznego bez wymaganej zgody. Jeśli natomiast istnieją wątpliwości, czy dana osoba jest chora psychicznie, powinna być przyjęta do szpitala psychiatrycznego na „obserwację psychiatryczną”, jednak nie dłuższą niż 10 dni. Najczęściej gwałtowne i nasilone objawy psychotyczne nie pozostawiają żadnych wątpliwości diagnostycznych co do rozwijającego się procesu chorobowego, choć nie zawsze stwierdza się schizofrenię; mogą to być inne zaburzenia psychotyczne. W przypadku objawów o niewielkim nasileniu, rozwijających się stopniowo i powoli (dotyczy to zarówno objawów pozytywnych, jak i negatywnych) diagnozowanie i leczenie schizofrenii można prowadzić ambulatoryjnie. Zawsze jednak należy się zwrócić do lekarza psychiatry – nawet jeśli łagodne objawy nie zaburzają codziennego funkcjonowania, a jedynie budzą niepokój u danej osoby lub jej najbliższych. W przypadku wystąpienia myśli i/lub tendencji samobójczych należy bezwzględnie i jak najszybciej zwrócić się o pomoc do lekarza (najlepiej do lekarza psychiatry). Szczególnie niepokojące są myśli samobójcze z towarzyszącymi urojeniami prześladowczymi, a także halucynacjami słuchowymi. „Głosy” komentują wówczas postępowanie pacjenta i „nakazują mu” popełnienie samobójstwa. Pacjenta z rozpoznaną schizofrenią bez wskazań do hospitalizacji, który z powodu nasilających się objawów chorobowych nie może systematycznie uczestniczyć w leczeniu ambulatoryjnym (np. w poradni zdrowia psychicznego), można objąć leczeniem w ramach tzw. zespołu leczenia środowiskowego (ZLŚ) w domu chorego. Jak lekarz rozpoznaje schizofrenię? Objawy psychotyczne nie zawsze wskazują na schizofrenię. Lekarz może podejrzewać wystąpienie na przykład „ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych”. Dopiero po pewnym czasie, po uwzględnieniu obrazu klinicznego, przebiegu leczenia i obserwacji klinicznej pacjenta, można rozpoznać albo schizofrenię, albo inne zaburzenia psychiczne. Lekarz psychiatra rozpoznaje schizofrenię na podstawie osobistego badania psychiatrycznego pacjenta, opartego przede wszystkim na obserwacji i rozmowie z chorym (wskazana jest też rozmowa z jego rodziną) oraz na wywiadzie dotyczącym jego dotychczasowego funkcjonowania, niepokojących objawów czy zaburzeń psychicznych w rodzinie. Nie ma badań laboratoryjnych potwierdzających lub wykluczających schizofrenię. Jednak wykonanie badań (z neuroobrazowymi włącznie) jest konieczne w celu oceny stanu ogólnego pacjenta, wykluczenia innych chorób imitujących schizofrenię, a także gdy rozpoznanie jest wątpliwe. Lekarz psychiatra zwraca ponadto uwagę na ewentualnie współwystępujące inne choroby, zaburzenia psychiczne, uzależnienie od nikotyny (bardzo częste w przypadku schizofrenii), nadużywanie alkoholu, substancji psychoaktywnych (np. amfetaminy, marihuany) czy leków uspokajających lub nasennych. Częste jest również współwystępowanie schizofrenii i różnych chorób somatycznych, które niekorzystnie wpływają na stan psychiczny, rokowanie i przebieg leczenia (np. choroby układu krążenia, nadwaga, zwiększone stężenie cholesterolu, cukrzyca). W diagnostyce schizofrenii mogą być stosowane różne kwestionariusze oceny występowania i stopnia nasilenia objawów psychotycznych. Jednak na podstawie ich wyników, bez osobistego badania i obserwacji pacjenta, nie można rozpoznać schizofrenii. Mogą one natomiast ułatwić ocenę postępów leczenia i stopnia poprawy stanu zdrowia pacjenta. Jakie są sposoby leczenia schizofrenii? Terapia chorych na schizofrenię obejmuje leczenie zaostrzeń choroby oraz zapobieganie nawrotom i zaostrzeniom. Leczenie ma charakter kompleksowy i może obejmować: farmakoterapię, psychoedukację, psychoterapię, terapię zajęciową i inne formy terapii (rzadko elektrowstrząsy). Podstawowa metoda leczenia to farmakoterapia. Stosuje się leki przeciwpsychotyczne (dawniej zwane neuroleptykami). W leczeniu chorego na schizofrenię często istotne znaczenie ma współpraca lekarza nie tylko z samym pacjentem, ale także z jego rodziną. Terapia zazwyczaj trwa całe życie. W przypadku ostrych epizodów psychotycznych czy gwałtownych nasilonych zaostrzeń choroby pacjent powinien być hospitalizowany w szpitalu psychiatrycznym. Znaczna grupa osób cierpiących na schizofrenię jest leczona ambulatoryjnie (lub w ramach zespołów leczenia środowiskowego) i rzadko wymaga pobytu w szpitalu, a niekiedy w ogóle nie musi być hospitalizowana. Leczenie można też odbywać planowo w szpitalnych oddziałach dziennych lub oddziałach stacjonarnych rehabilitacji psychiatrycznej. Podczas takiego leczenia, którego formę ustalają wspólnie lekarz i pacjent, szczególny nacisk kładzie się na różne rodzaje terapii zajęciowej, odpowiednią psychoterapię i psychoedukację. Nagłej hospitalizacji psychiatrycznej częściej wymagają pacjenci, którzy leczą się niesystematycznie, odstawiają leki, kiedy uważają, że już czują się dobrze, lub samodzielnie, bez uzgodnienia z lekarzem zmieniają dawki leków i sposób ich przyjmowania. Psychoedukacja w przypadku schizofrenii polega na przekazywaniu pacjentowi i/lub jego rodzinie informacji na temat rozwoju, przebiegu i objawów tej choroby oraz objawów sugerujących jej nawrót czy zaostrzenie, a także na temat możliwych rozwiązań i sposobów radzenia sobie z trudnościami wynikającymi z choroby. Psychoedukacja może być kierowana tylko do pacjenta, albo też łącznie do pacjenta i jego rodziny lub też tylko do rodziny pacjenta. Organizuje się także grupy wielorodzinne. Takie „szkolenie” odbywa się w trakcie wizyt lekarskich lub jest częścią pracy terapeutycznej w różnych instytucjach profesjonalnie zajmujących się leczeniem chorych na schizofrenię, np. na oddziałach rehabilitacyjnych czy w ramach pomocy organizowanej przez zespoły leczenia środowiskowego. Forma psychoterapii osoby chorującej na schizofrenię zależy od objawów chorobowych, ich nasilenia, a także systematycznego w niej uczestnictwa. Zaleca się przede wszystkim psychoterapię wspierającą, poznawczo-behawioralną oraz treningi funkcjonowania poznawczego. Jak już wspomniano, schizofrenia często dotyka osoby młode, które pozostają jeszcze pod opieką rodziców. Zaleca się wtedy zwykle terapię rodzinną, do której zaprasza się zazwyczaj wszystkich członków rodziny mieszkających razem z pacjentem. Uczą się oni, jak sobie radzić z trudnościami wynikającymi z choroby, a także jak identyfikować i modyfikować takie zachowania czy emocje, które mogą utrudniać powrót pacjenta do zdrowia i zwiększać ryzyko nawrotu choroby. Leczenie farmakologiczne (farmakoterapia) schizofrenii polega przede wszystkim na stosowaniu tzw. leków przeciwpsychotycznych. Wyróżnia się leki przeciwpsychotyczne klasyczne (typowe; leki pierwszej generacji) i atypowe (leki drugiej generacji), które różnią się pomiędzy sobą potencjałem wywoływania tzw. objawów pozapiramidowych (zazwyczaj potencjał ten jest mniejszy w przypadku leków przeciwpsychotycznych atypowych) oraz wpływem na objawy negatywne i afektywne schizofrenii (korzystniejszy w przypadku leków atypowych). W ściśle uzasadnionych przypadkach, np. skrajnie nasilonych epizodów schizofrenii z myślami i tendencjami samobójczymi, objawów katatonicznych, lekooporności czy u kobiet w ciąży, można rozważyć leczenie elektrowstrząsami. Objawy pozapiramidowe należą do najczęstszych objawów niepożądanych w trakcie stosowania klasycznych leków przeciwpsychotycznych. Należą do nich: akatyzja, dystonie, parkinsonizm i dyskinezy. Akatyzja to niepokój ruchowy – chory nie może spokojnie stać, leżeć czy siedzieć w miejscu bez poruszania kończynami dolnymi, „dreptania w miejscu”, wstawania, bezcelowego, nadmiernego chodzenia. Dystonie występują pod postacią mimowolnych (niezależnych od woli człowieka) skurczów różnych grup mięśniowych – mięśni karku, oczu, twarzy (np. sztywność żuchwy), jamy ustnej (np. sztywność języka) czy kończyn. W parkinsonizmie polekowym występują sztywność różnych grup mięśniowych, chód drobnymi krokami, drżenia różnych części ciała, zmiana charakteru pisma (np. pisanie znacznie mniejszych liter), nadmierne ślinienie się, potliwość, niewyraźna mowa, maskowatość twarzy i upośledzenie mimiki. Dyskinezy późne to mimowolne, zazwyczaj rytmiczne ruchy, obejmujące najczęściej mięśnie mimiczne twarzy (ruchy języka, usta, cmokanie, zgrzytanie zębami), a także mięśnie szyi, tułowia i kończyn. Polekowe objawy pozapiramidowe bardzo często stanowią przyczynę odmowy leczenia przez pacjenta i/lub jego rodzinę. Niezwykle istotna jest więc dobra współpraca lekarz–pacjent, umożliwiająca rozmowę i psychoedukację pacjenta i jego rodziny. Powinni oni jak najwięcej wiedzieć na temat tych objawów, przyczyn ich występowania, możliwości zapobiegania ich pojawieniu się i leczenia (najczęściej farmakologicznego) objawów, które już wystąpiły. Niektóre leki przeciwpsychotyczne mogą upośledzać metabolizm glukozy i cholesterolu oraz powodować zwiększenie apetytu. W trakcie leczenia są więc niezbędne badania laboratoryjne (np. kontrola stężenia glukozy we krwi na czczo czy stężenia cholesterolu), a także kontrola masy ciała – obwodu talii oraz tzw. wskaźnika masy ciała (body mass index – BMI; masa ciała w kg podzielona przez wzrost w metrach podniesiony do kwadratu: kg/m2). Ponadto systematycznie oznacza się morfologię i aktywność enzymów wątrobowych, niekiedy wykonuje się kontrolne badanie EKG. Należy podkreślić, że skuteczne leczenie schizofrenii w większości przypadków nie musi się wiązać z występowaniem uciążliwych działań niepożądanych, a komfort pacjenta jest jednym z istotnych czynników decydujących o doborze leku. W leczeniu chorych na schizofrenię zwraca się także szczególną uwagę na ewentualne współwystępowanie innych zaburzeń psychicznych, przede wszystkim uzależnienia od alkoholu i substancji psychoaktywnych. Jak już wspomniano, schizofrenia często współwystępuje z różnymi chorobami somatycznymi, które niekorzystnie wpływają na stan psychiczny pacjenta. Stan zdrowia somatycznego i ewentualne równoległe leczenie schizofrenii i współwystępujących chorób somatycznych u lekarza rodzinnego i/lub specjalistów z innych dziedzin medycyny ma bardzo duże znaczenie. Konieczna jest systematyczna kontrola zdrowia u lekarza rodzinnego. Występujące u pacjenta niektóre zaburzenia somatyczne oraz nadwaga czy otyłość decydują często o doborze leku przeciwpsychotycznego. Lekarz psychiatra w zależności od obrazu klinicznego schizofrenii, jej przebiegu, współwystępowania innych zaburzeń somatycznych i psychicznych podejmuje decyzję o leczeniu jednym (monoterapia) lub dwoma/kilkoma lekami z tych samych lub różnych grup farmakologicznych (politerapia, terapia skojarzona). Bardzo ważna w leczeniu schizofrenii jest także modyfikacja trybu życia pacjenta: aktywność fizyczna, prawidłowy sposób odżywiania się oraz odpowiednia ilość snu. Terapia zajęciowa i różne formy terapii dla pacjentów chorujących na schizofrenię mają na celu umożliwienie optymalnego społecznego funkcjonowania pacjenta. Chory się uczy, jak sobie radzić z trudnościami wynikającymi z choroby, w tym ze stygmatyzacją społeczną, i na czym polega tzw. sieć wsparcia społecznego. Wsparcia społecznego udzielają nie tylko najbliższe osoby z otoczenia pacjenta (rodzina, przyjaciele, znajomi), lecz grupy osób, organizacje lub instytucje stanowiące społeczno-socjalne opacie dla konkretnego pacjenta. Można wymienić interwencje socjalno-opiekuńcze w ramach Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej, pomoc w zakresie Ośrodków Interwencji Kryzysowych, grupy samopomocy, instytucje i fundacje związane np. z aktywizacją zawodową pacjenta oraz programy społeczne lokalne, ogólnopolskie i międzynarodowe (np. „Schizofrenia – otwórzcie drzwi”). Informacje dla pacjenta, który rozpoczął leczenie farmakologiczne schizofrenii Ważne jest systematyczne przyjmowanie leków, zgodnie z zaleceniami lekarza psychiatry. Leczenie jest długotrwałe, trwa najczęściej do końca życia. Niezwykle istotna jest dobra współpraca pomiędzy lekarzem psychiatrą a pacjentem, najczęściej z udziałem rodziny chorego. Obejmuje ona edukację dotyczącą choroby, ustalenia co do sposobu postępowania leczniczego w poszczególnych fazach choroby, a przede wszystkim co do sposobu przyjmowania poszczególnych leków: częstości (raz dziennie, kilka razy dziennie czy raz na tydzień, przez miesiąc w formie iniekcji), formy leku (tabletki, iniekcje, opłatki; leki do połykania czy leki rozpuszczalne w jamie ustnej), rodzaju poszczególnych leków (w zależności np. od objawów współwystępujących istotnych dla pacjenta, np. zaburzeń snu, łaknienia, otyłości, stopnia aktywizacji, nastroju) oraz towarzyszących działań niepożądanych. Objawy niepożądane związane z terapią lekami przeciwpsychotycznymi są różnorodne, zmienne, zależą od rodzaju stosowanego leku, dawki i czasu jego przyjmowania, leków stosowanych dodatkowo czy psychicznych i somatycznych zaburzeń/chorób towarzyszących. Należą do nich przedstawione powyżej objawy pozapiramidowe, nadmierne uspokojenie, senność lub nadmierne pobudzenie, napięcie wewnętrzne, nadmierne ślinienie lub suchość ust, biegunki lub zaparcia, nudności, zawroty głowy, zwiększenie masy ciała. Objawy niepożądane występujące w trakcie farmakoterapii są bardzo zróżnicowane i zmienne. O możliwości wystąpienia poszczególnych z nich u konkretnego pacjenta lekarz psychiatra informuje w trakcie włączania leków oraz w trakcie dalszego leczenia. Lekarz proponuje też pacjentowi różne sposoby radzenia sobie z tymi objawami (nie tylko farmakologiczne). Warto obserwować zmiany samopoczucia po wdrożeniu leków i opisywać lekarzowi zarówno oznaki poprawy, jak i wszelkie niepokojące objawy. Dzięki tym informacjom lekarz w porozumieniu z pacjentem może lepiej dobrać rodzaj i dawki leków, a także włączać odpowiednie postępowanie w celu opanowania lub zredukowania nasilenia działań niepożądanych farmakoterapii. Nierzadko i w tym przypadku przydatne jest zaangażowanie rodziny pacjenta. Leki przeciwpsychotyczne nie uzależniają, więc pod tym względem są bezpieczne w leczeniu długoterminowym. Mają one również odmienne profile działania i różne działania niepożądane – to sprawia, że można dążyć do optymalnego dopasowania leku dla każdego chorego. Brak powodzenia terapii jednym lekiem nie jest powodem do całkowitego zaprzestania leczenia, ale do poszukiwania lepszych rozwiązań w zakresie farmakoterapii. W przypadku schizofrenii zazwyczaj nie zaleca się przerywania terapii lekami przeciwpsychotycznymi. Należy je przyjmować również w okresach remisji – jest to postępowanie profilaktyczne, wpływające na zmniejszenie ryzyka wystąpienia nawrotu. W przypadku konieczności zmiany leczenia o sposobie zamiany leków informuje lekarz psychiatra. Zazwyczaj taka zamiana odbywa się na tzw. zakładkę: stopniowemu włączaniu nowego leku towarzyszy stopniowe odstawianie leku dotychczasowego. Schizofrenia jest chorobą przewlekłą. Warto, aby terapię pacjenta prowadził jeden lekarz psychiatra, który zna przebieg jego choroby, reakcje pozytywne i niekorzystne na stosowane dotychczas leczenie, objawy sugerujące rozpoczynające się zaostrzenie czy nawrót choroby. Jak podkreślano, w leczeniu pacjenta chorującego na schizofrenię bardzo ważna jest okresowa systematyczna kontrola ogólnego stanu zdrowia u lekarza rodzinnego albo leczenie współwystępujących chorób somatycznych u lekarzy odpowiednich specjalności. Niezmiernie istotna jest rezygnacja z alkoholu i innych używek. Zaburzają one nie tylko działanie poszczególnych leków, ale także wpływają na zaostrzenie choroby lub sprzyjają jej nawrotowi w przypadku utrzymującej się remisji. Ważny jest także właściwy styl życia pacjenta: odpowiednia ilość snu, sposób odżywiania się, aktywność fizyczna. Istotne znaczenie ma aktywność w ciągu dnia: unikanie długiego przebywania w łóżku, „podsypiania” (ewentualnie poza krótką kilku-, maksymalnie kilkunastominutową drzemką), dbałość o czas i formę odpoczynku. Istotny jest uregulowany czas snu, unikanie „nieprzespanych nocy” i odpowiednie planowanie różnych czynności, które można wykonać w ciągu dnia. Należy także zwrócić uwagę na umiarkowaną aktywność fizyczną oraz odpowiedni sposób odżywiania się (częstsze posiłki: np. 3 główne: śniadanie, obiad, kolacja i 2 dodatkowe pomiędzy nimi [ale o tych samych porach], bez „podjadania”). Przy pojawiającej się lub utrzymującej się nadwadze lub otyłości wskazana jest odpowiednia dieta. Zapamiętaj! Schizofrenia jest chorobą przewlekłą, którą można i należy leczyć w celu uzyskania remisji pełnej lub remisji funkcjonalnej, tj. powrotu do normalnego życia. Schizofrenię powinien zdiagnozować i leczyć lekarz psychiatra. Terapia schizofrenii powinna być kompleksowa, ale podstawową rolę odgrywa leczenie farmakologiczne. Systematyczne leczenie, w zależności od obrazu klinicznego i przebiegu schizofrenii, może przynieść długotrwałe remisje. Leczenie farmakologiczne należy kontynuować także w okresie remisji w ramach profilaktyki nawrotów choroby. Ważna jest dobra współpraca pacjenta i jego rodziny z lekarzem psychiatrą (i innymi terapeutami) prowadzącym leczenie oraz psychoedukacja zarówno pacjenta, jak i jego rodziny, obejmująca informację na temat choroby i umiejętności radzenia sobie z jej objawami i towarzyszącymi jej trudnościami. Bardzo istotne znaczenie ma odpowiednie wsparcie rodzinne i środowiskowe pacjenta (zob. Schizofrenia – informacje dla rodzin pacjentów).
Doktor Janicki poświęcił się badaniu sztuki osób psychicznie chorych (tzw. sztuce psychopatologicznej). Starał się o stworzenie odpowiednich warunków dla rozwoju twórczości osób chorych na schizofrenię, a także kolekcjonował, analizował i udostępniał ich prace. Pacjenci szpitala przejawiający chęć tworzenia mogli korzystać z pracowni plastycznych (m. in. rysunku, malarstwa, ceramiki, gobelinu, metaloplastyki), które były prowadzone przez specjalnie zatrudnionych profesjonalistów i mogli prezentować swoje dzieła szerszej publiczności na wystawach organizowanych w różnych polskich miastach. Elementem terapii było także zachęcanie chorych do twórczości muzycznej oraz literackiej. Na potrzeby wystawy w Muzeum Architektury we Wrocławiu doktor Janicki wybrał ponad sto prac, które uznał za najbardziej interesujące przede wszystkim od strony artystycznej. Każdej z nich towarzyszy opis zawierający informacje o przebiegu choroby jej autora, ze szczególnym uwzględnieniem okresu twórczego. W przeważającej większości prace te zostały zrealizowane na małych formatach papieru, tektury lub brystolu przy użyciu ołówka, akwareli, tuszu i kredek. Żaden z autorów nie został wymieniony z nazwiska. Zachowanie anonimowości pacjentów to zarówno przejaw szacunku wobec nich, jak i dopełnienie obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej. Sztuka jako terapia Jak pisze w tekście otwierającym katalog wystawy dr Andrzej Janicki, twórczość chorych psychicznie zaczęła budzić zainteresowanie już ponad sto lat temu. Dostrzeżono i doceniono w niej szczerość i bezpośredniość wypowiedzi, bezinteresowność tworzenia, nieczerpanie wzorów od innych, nieuleganie wpływom mód, kierunków i stylów sztuki, a także nieliczenie się z opinią odbiorców. Wypowiadanie się przez rysunek, malarstwo czy inne techniki plastyczne dotyczy tylko niektórych chorych, głównie osób cierpiących na schizofrenię w ostrym i przewlekłym okresie tej choroby. Stanowią oni około dwóch procent osób leczonych psychiatrycznie, a ich twórczość różni się od twórczości osób zdrowych głównie podłożem motywacyjnym. Czynnikiem wyzwalającym są w tym wypadku zaburzenia psychiczne, które często powodują zmienione widzenie świata, łączące się z utratą poczucia rzeczywistości, brakiem rozumienia otoczenia i możliwości porozumiewania się z nim oraz z odczuwaniem silnego lęku. Odmienna jest także struktura procesu twórczego. Podejmowanie plastycznych form ekspresji wynika z potrzeby wewnętrznej i przyjmuje charakter działań symbolicznych, które uwalniają od lęku i zmniejszają napięcie psychiczne. Taki sposób wyrażania siebie pomaga lepiej zrozumieć własne przeżycia i zapanować nad nimi, a niekiedy także znaleźć w stosunku do nich odpowiedni dystans obronny. Styl schizofreniczny Alicja Klimczak-Dobrzaniecka podkreśla w tekście zawartym w katalogu wystawy, że w twórczości osób chorych na schizofrenię pewne zjawiska występują tak często, że można je traktować jako cechy charakterystyczne, niekiedy definiowane nawet jako tak zwany styl schizofreniczny. W pracach chorych wyraźniejsze niż zaburzenia treści są zwykle zaburzenia formy, takie jak sztywna i monotonna kreska rysunku, zniekształcenia i dysproporcje kształtów, czy niespójność kompozycji. Używana przez chorych symbolika barw jest w zasadzie zgodna z tradycją, choć niekiedy występuje niezgodność formy i koloru. W dziełach tworzonych w stanach napięcia psychicznego przeważają barwy słabo kontrastujące lub prawie monochromiczne, w okresach jego osłabienia pojawiają się barwy żywe i zróżnicowane. Częstym tematem są sceny krajobrazowe, które charakteryzują się monotonią formy i koloru. Równie powszechny jest autoportret z tendencjami do deformacji, maszkaronizacji i pomijania lub zwielokrotniania narządów kontaktowych – oczu, ust, uszu. Niekiedy występuje autoportret symboliczny w formie krzyża, czy gasnącej świecy, Boga. Rzadziej zdarzają się sceny okrutne, religijne czy seksualne. Twórczość zamknięta Twórczość chorych psychicznie jest w odbiorze społecznym prawie niezauważalna, gdyż dzieła te są nieliczne, powstają w jednym egzemplarzu i często bywają niszczone przez samych twórców. Dostęp do nich ma najczęściej niewielka grupa pracowników szpitali i przychodni psychiatrycznych, która stanowi publiczność zamkniętych wystaw wewnątrzszpitalnych lub profesjonalnych sympozjów. Tym bardziej warto zaprezentować te prace szerszej publiczności, zwłaszcza w miejscu dla takiej prezentacji nietypowym. Jak zauważa dr Andrzej Janicki, nie każdy odbiorca dozna w czasie oglądania dzieł osób chorych takich samych przeżyć. Możliwość wniknięcia w świat psychotycznych doznań - lęku, cierpienia lub ekstazy - zależy bowiem nie tylko od stopnia wrażliwości odbiorcy i jego poznawczego nastawienia, ale także od jego osobistych doświadczeń. Wystawie towarzyszy katalog wydany przez Muzeum Architektury we Wrocławiu, który zawiera reprodukcje wszystkich prac prezentowanych na wystawie oraz teksty autorstwa Andrzeja Janickiego, Anny Markowskiej i Alicji Klimczak-Dobrzanieckiej. „Dlaczego malują? – twórczość chorych psychicznie ze zbiorów dr. Andrzeja Janickiego” – wystawa czynna do 11 października. Wernisaż / Wystawa 27 sierpnia 2015 00:00 Muzeum Architektury we Wrocławiu Zobacz
Informacje ogólne o schizofreniiChoroba często przebiega w formie „zaostrzeń” objawów występujących co pewien czas. Ponadto cierpiący na schizofrenię mają duże problemy z oceną własnej wartości oraz świata, który ich otacza. Prawdopodobieństwo zachorowania w ciągu całego życia wynosi około 1 proc. Schizofrenia częściej zostaje zdiagnozowana u ludzi młodych, przed ukończeniem 30. roku nie odgrywa tutaj znaczącej roli, zarówno kobiety, jak i mężczyźni mają takie samo prawdopodobieństwo zachorowania. Według przeprowadzonych badań na świecie na schizofrenię choruje około 24 milionów więcej o atakach schizofreni, jak wyglądają i co czuje objawy daje schizofreniaU pacjentów chorujących na schizofrenię występują poniższe są objawy schizofrenii?ObjawyUwagiPozytywne (inaczej nazywane objawami wytwórczymi)Do objawów pozytywnych schizofrenii zaliczamy:Urojenia, zaburzenia myślowe, które kreują lub zniekształcają otaczającą rzeczywistość. Ciężko jest wytłumaczyć osobie z urojeniami, że nie jest tak, jak się jej wydaje. Choremu może także mieć poczucie, że jest obserwowany, prześladowany, wyszydzany i obmawiany zarówno przez znajomych, jak i obcych ludzi spotkanych na czyli zaburzenia wzroku, słuchu, dotyku, zapachu, węchu czy smaku, polegające na odbiorze zjawiska czy rzeczy, pomimo tego, że realnie nie występują one w objawów negatywnych schizofrenii zaliczamy:Wycofywanie się z codziennych aktywności (np. pracy) i relacji z innymi osobami;Zobojętnienie uczuciowe (chorzy na schizofrenię często mówią, że jest im wszystko jedno,nie interesuje ich to, co robią bliscy).Niechęć do wyrażania swoich emocji, czasami prowadząca do całkowitegoich komunikacji ze społeczeństwem za pomocą gestów czy zdolność odczuwania do dbania o poznawczeNa przykład zaburzenia koncentracji czy afektuZwane inaczej zaburzeniami psychicznaPrzez objawy dezorganizacji psychicznej rozumiemy głównie zaburzenia obejmujące proces myślenia, czyli trudności w zrozumieniu otaczającego świata i wypowiedzi innych osób. Do tego typu objawów zaliczamy także chaotyczne zachowania chorego, nieadekwatne do schizofreniiDokładne przyczyny choroby nie są znane, ciągłe badania wskazują na złożoność czynników wpływających na przyczynę choroby. Są to:czynniki biologiczne,społeczne, schizofrenii doszukuje się w zaburzeniach równowagi pomiędzy chemicznymi substancjami znajdującymi się w mózgu, a uwarunkowanymi czynnikami genetycznymi i charakterystyczną cechą choroby jest występowanie epizodów psychotycznych, czyli omamów, urojeń, halucynacji, oraz występowanie sytuacji, w których chory nie jest w stanie prawidłowo odczuwać schizofrenia jest dziedziczna?Pewne jest to, że większe prawdopodobieństwo zachorowania na schizofrenię mają osoby, które posiadają w najbliższej rodzinie osobę chorą – rodzice wraz z rodzeństwem mają aż dziesięciokrotnie wyższe prawdopodobieństwo zachorowania. Warto pamiętać, że nie ma jednej przyczyny schizofrenii. Choroba jest niezwykle złożona i wpływa na nią kombinacja wielu czynników: od pochodzenia po życiowe zdarzenia, środowisko czy anatomię się także na temat schizofrenii u schizofreniiChorobę może prawidłowo zdiagnozować i leczyć tylko lekarz specjalista psychiatrii. Należy się do niego zgłosić, gdy tylko zauważymy któryś z wyżej wymienionych objawów. Również, jeżeli ktoś z naszych znajomych da nam sygnał, że w ostatnim czasie kontakt z nami jest utrudniony, staliśmy się bardziej obojętni na wszystko, a dodatkowo ktoś z naszej rodziny choruje na schizofrenię – należy zgłosić się do podczas zaostrzenia objawów, jeżeli zwrócimy osobie chorej uwagę dotyczącą jej zachowania, możemy spotkać się z niechęcią lub agresją z jej strony. Spowodowane jest to odrzuceniem od siebie myśli o jakiejkolwiek chorobie psychicznej, co daje jasny znak, że wizyta u specjalisty powinna odbyć się jak pierwszej wizycie, podczas rozmowy psychiatra może jeszcze nie zdiagnozować jednoznacznie schizofrenii. Przy rozpoznaniu i różnicowaniu choroby, jaką jest schizofrenia często nie wystarczy przeprowadzenie rozmowy, lekarz musi wykluczyć ewentualne zmiany neurologiczne czy nowotworowe w mózgu, kierując pacjenta na specjalistyczne badania obrazowe np. rezonans sam proces diagnostyki trwa dłużej i opiera się na kilku czy kilkunastu wizytach i obserwacji pacjenta po zastosowaniu także: Zaburzenia osobowości - rodzaje, objawy, jak leczyć?Leczenie schizofreniiNiestety obecnie nie ma możliwości wyleczenia pacjenta ze schizofrenii, natomiast istnieje możliwość złagodzenia jej objawów, co umożliwia choremu normalne funkcjonowanie w społeczeństwie oraz możliwość powrotu do swoich wcześniejszych zainteresowań i życia powinno być ściśle monitorowane przez specjalistę. Obejmuje:farmakoterapię (przyjmowanie leków) łagodzącą objawy;psychoterapię (cykliczne spotkania z psychologiem);leczenie szpitalne (hospitalizację), w sytuacji, kiedy objawy się przypadku niektórych pacjentów zdarza się, że przyjmowanie leków, wizyty u psychiatry i psychologa trwają wiele lat, pomimo tego, okresowo u chorych występują epizody sytuacje mogą skończyć się skierowaniem do szpitala w celu ustabilizowania stanu chorego i jego obserwacji. Niemniej jednak bardzo ważne jest stałe przyjmowanie leków według zaleceń lekarza oraz uczestniczenie w zajęciach z przypadku schizofrenii ważna jest wczesna diagnoza. Efekty leczenia u pacjentów wcześnie zdiagnozowanych są zwykle lepsze od efektów u pacjentów przez wiele lat niepodejmujących cały czas wychodzą naprzeciw potrzebom osób ze schizofrenią. Celem jest zmniejszenie do minimum objawów choroby, zwiększenie komfortu chorego i pomoc mu w powrocie do życia, jakie prowadził przed wystąpieniem prace nad wprowadzeniem leków, które będą miały mniej skutków ubocznych, będą działały szybciej oraz będzie można podawać je w formie iniekcji. Dzięki takiemu rozwiązaniu zastrzyk będzie działał przez określony czas, co wyeliminuje przymus codziennego przyjmowania tabletek i powikłania schizofreniiPrzy regularnym przyjmowaniu leków i uczestniczeniu w terapii możliwe jest złagodzenie objawów choroby. Dzięki temu chory może wrócić do codzienności, zainteresowań, odnowić kontakty ze znajomymi, a w niektórych przypadkach, istnieje możliwość powrotu do całkowite wyleczenie z choroby nie jest obecnie zachorowaniu na schizofrenię istnieje ryzyko popełnienia przez chorego samobójstwa. Badania wskazują, że prawdopodobieństwo próby samobójczej u osób chorych wynosi 10 proc., z czego częściej podejmują ją mężczyźni i osoby w młodym wieku. Ryzyko zwiększa się najczęściej przy nieprawidłowym przyjmowaniu leków i podczas występowania zaostrzenia objawów schizofrenia może także współwystępować z depresją – chorobą polegająca na długotrwałym obniżeniu nastroju i braku energii. W depresji pojawia się niska ocena własnej wartości, brak chęci odczuwania radości z życia oraz wchodzenia w jakiekolwiek relacje z innymi zdarzy się, że u pacjenta występują inne choroby, proces leczenia jest bardziej rozbudowany, dłuższy, a ryzyko popełnienia samobójstwa da się zapobiec schizofrenii?Nie ma prostej recepty na to, co zrobić, żeby uchronić się przed zachorowaniem na schizofrenię. Najważniejsze w zapobieganiu i prewencji są edukacja na temat choroby, pierwszych objawów oraz miejsc, gdzie osoba podejrzewająca chorobę może otrzymać ważne jest to, aby osoby żyjące w bliskiej rodzinie chorego zgłębiały swoją wiedzę na temat zaburzenia oraz same mogły w razie potrzeby skorzystać, na przykład z opieki psychologicznej w ciężkich postępować przy schizofrenii?Przy wystąpieniu któregokolwiek z objawów choroby bardzo ważne jest jak najszybsze zgłoszenie się na konsultację specjalistyczną. Po zdiagnozowaniu choroby, należy rozpocząć kompleksowe leczenie, nie tylko poprzez farmakoterapię, ale także spotkania z psychologiem pomagające wrócić choremu do jego codziennych ważne jest także zapewnienie wsparcia choremu ze strony jego najbliższych, nie tylko poprzez dobre słowo i wiarę, ale również współpracę z lekarzem prowadzącym i psychologiem, dla którego takie osoby są cennym źródłem informacji o zaangażowane w proces leczenia są także idealnym źródłem rzetelnych informacji o chorobie i podporą dla rodziny w przypadku wystąpienia pamiętać, żeby informacje o schizofrenii, jej objawach, leczeniu i przebiegu choroby czerpać tylko z wiarygodnych źródeł! Niestety, nadal pełno jest nieprawidłowych informacji o tym, jak choroba przebiega, jakie są jej skutki uboczne i co dzieje się z pacjentem podczas epizodów psychotycznych – takie wiadomości często biorą się ze strachu przed chorobą, który bywa jednak wbrew panującym opiniom nie jest chorobą wykluczającą chorego całkowicie z normalnego życia. Osoba prawidłowo leczona jest w stanie normalnie przebywać w społeczeństwie, być samodzielna, robić zakupy, chodzić do kina, rozwijać swoje zainteresowania czy spotykać się ze zauważysz u siebie lub u kogokolwiek z twoich bliskich, rodziny czy znajomych objawy mogące sugerować chorobę zgłoś się po pomoc do zalecono ci leki, przestrzegaj zasad związanych z ich modyfikuj samodzielnie dawek ani pór przyjmowanych przerywaj samowolnie opuszczaj spotkań z psychologiem, u którejś z bliskich ci osób zdiagnozowano schizofrenię, okaż jej wsparcie i bądź także: Schizofrenia paranoidalna - co to jest?Katatonia - objawy, przyczyny i leczenieŹródła:
Gdy miały miejsce zachowania agresywne, no to zachować czujność. choroba chorobą, ale o bezpieczeństwo trzeba zadbać. Z pewnością zależne jest to od stopnia w jakim osoba ta zachowuje tzw. kontakt ze światem. jeśli jej wytwory chorobowe zdominowały życie, a Pan nie wie jak wygląda jej "świat wytworzony", jakie tam panują zasady, normy, to trzeba się mieć na baczności (trochę podobnie jak w nowej, nieznanej sobie kulturze). To czego odradzam, to dyskusje "na argumenty", rozmowy typu "przecież spójrz realnie, to niemożliwe, że..."
rysunki chorych na schizofrenię